Przyszłość sektora farmaceutycznego

Koncerny farmaceutyczne coraz więcej wydają na badania nowych specyfików. W bieżącym roku będzie to ponad 35 mld dol. Większość ze specyfików, na których rozwój wydano miliardy dolarów, nigdy najprawdopodobniej nie zostanie wprowadzone na rynek.

„Jeszcze nigdy tak duże pieniądze na badania i rozwój nie były wydane z tak znikomym skutkiem” – uważa Thomas Longren, szef EMEA – europejskiej komisji, która dopuszcza leki do obrotu w UE. Zdaniem Longrena mniejsza liczba nowych leków na rynku to nie efekt surowych ocen komisji, ale konsolidacji w sektorze. Połączone firmy wypuszczają na rynek mniej leków niż przed fuzjami (takimi jak np. powstanie GlaxoSmithKline z GlaxoWellcome i SmithKline Beecham).

Jednak, aby firmy farmaceutyczne utrzymały dwucyfrowy wzrost przychodów, muszą wprowadzać na rynek, co najmniej trzy nowe leki[1].

W 2001 roku amerykański przemysł farmaceutyczny wydał łącznie 30 mld dol. na badania, ponadtrzykrotnie więcej niż w 1991 roku, a mimo to wprowadził na rynek tylko 24 nowe leki, o połowę mniej niż w 1996 roku. Jedną z przyczyn jest również to, że na rynku znajduje się wiele doskonałych leków. Dla pacjenta cierpiącego na przykład na nadciśnienie lekarz może wybierać z całego arsenału środków, które atakują chorobę na różne sposoby, wiele z nich dostępnych jest też w tańszej odtwórczej wersji. Oznacza to, że aby zdobyć rynek, nowy lek musiałby być naprawdę rewolucyjny, zwłaszcza, że ceny nowych leków są wysokie.

Dobrym tego przykładem może być firma Pfizer. W 2000 roku dokonała przejęcia firmy Warner-Lambert. Aby utrzymać dwucyfrowy wzrost obrotów, musiałaby wprowadzać na rynek, co najmniej dwa albo trzy nowe bestsellery rocznie. Tymczasem Pfizer, mimo wydatków na badania rzędu 5,3 mld dol., od czasu Viagry w 1998 roku nie wprowadził, żadnego rewolucyjnego leku[2].

Tak więc przemysł farmaceutyczny znalazł się w połowie drogi pomiędzy dawnym sposobem poszukiwania nowych leków, którego możliwości zostały praktycznie wyczerpane, a nowym, który jeszcze nie przynosi owoców. Dotychczas poszukiwania nowych specyfików koncentrowały się na badaniach na enzymach, które służą jako katalizatory większości procesów w organizmie. Coraz więcej badaczy jednak jest zdania, że wiele najważniejszych enzymów ludzkiego organizmu zostało już całkowicie wyeksploatowanych.

W dłuższej perspektywie koncerny szukają więc możliwości w terapii genowej. Spodziewają się, że genetyczne przyczyny większości chorób zostaną odkryte, a wiedza ta posłuży do opracowania nowych metod terapii.


[1] mkuz, „Kiepski rok producentów leków”, Gazeta Wyborcza, 31 grudnia 2002 – 1 stycznia 2003, s. 23.

[2] Gardiner H., „Światowy przemysł farmaceutyczny w tarapatach”, The Wall Street Journal Europe, 22 kwietnia 2002, s. 34,